XIV Plener w Czaplach

W sobotnie popołudnie 20 czerwca wybraliśmy się sprawdzić jak na fotografiach wyjdą czaplańskie pieaskowce.

Tym razem w trochę okrojonym składzie ruszyliśmy szlakiem trzech kamieniołomów w Czaplach.
Na pierwszy pstryk poszedł kamieniołom najbliżej zakładu znajdującego się przy drodze z Czapli do Nowej Wsi Grodziskiej. Kiedys wypełniony po brzegi wodą, później zupełnie suchy, dzisiaj znowu kusi zieloną tonią.

_mg_36961fot. R. Pawłowski

Jak zwykle dyskusjom na tematy fotograficzne nie było końca.
_mg_3743fot. R. Pawłowski

Momentami było jak na poligonie

a4fot. Piotr Iwanowski

Szukając tematów fotograficznych niektórzy nie mogli się oprzeć grzybom-mutantom

img_0533fot. A. Cukrowski
Przy okazji nastąpiła mała demonstracja, jak fotografuje się obecnie modelki
_mg_3794fot. R. Pawłowski

Nawet niewinnie wygladająca kałuża, może stać się ciekawym tematem fotograficznym.
_mg_3784fot. R. Pawłowski

Niektórzy jakby zagubili się wśród skał

a3fot. Piotr Iwanowski

A niektórzy intesywnie zastanawiali się, co by tu jeszcze uwiecznić
a2fot. Piotr Iwanowski

Inni oddawali się radości fotografowania
a5fot. Piotr Iwanowski

W trzecim kamieniołomie, byliśmy bacznie obesrwowani przez stróża, więc dosyć szybko się wycofaliśmy. Zanim to jednak nastąpiło, zostaliśmy uchwyceni przez baczną matryce aparatu.
img_0585fot. A. Cukrowski

Zawody: kto szybciej pstryknie
afot. Piotr Iwanowski

Zrekompensowaliśmy to sobie przed wejściem do kopalni.
_mg_3895fot. R. Pawłowski

Wracając z trzeciego kamieniołomu ukazała się nam panorama na Złotoryjski Las i Karkonosze

Kliknij aby powiększyć
Kliknij aby powiększyć

Plan był taki, aby tę najkrótszą noc w lecie spędzić przy ognisku i nad ranem kontynuować plener. Niestety z nieba zaczął padać dość intensywny deszcz, w związku z tym zakończyliśmy naszą przygodę i wróciliśmy do domu.