Zdjęcie XL Tygodnia

Ostatnie głosowanie na zdjęcie wykonane w 2009 roku potwierdziło tylko ogólne lenistwo, które opanowało klubowiczów. O ile można jeszcze zrozumieć, że nie każdy chce lub ma się czym pochwalić na klubowym forum, to już trudno pojąć, dlaczego tak trudno jest oddać swój głos przez internet. W głosowaniu wzięło udział 7 osób wobec 5 autorów zgłoszonych do konkursu prac.

W takiej sytuacji trudno o to by ostateczny wybór nie był przypadkowy. Warto dodać, że przed nadesłaniem ostatniego głosu, pieć prac pretendowało do pierwszego miejsca. Miejmy nadzieję, że w nowym roku zainteresowanie prezentacją własnych prac oraz ocenianiem prac współklubowiczów będzie jednak większe.

Pierwsze miejsce w ostatnim konkursie 2009 roku zajęło zdjęcie Przemysława Bartkiewicza.

4

Drugie miejsce zajęła praca Leszka Leśniaka

Trzecie miejsce zajęły trzy prace:

Roberta Pawłowskiego

Leszka Leśniaka

i Roberta Pawłowskiego

You may also like...

12 komentarzy

  1. Leszek pisze:

    No to miejmy nadzieję, że z nowym rokiem wstąpi w klubowiczów nowa energia i ochota do pstrykania i oceniania, czego wszystkim i sobie tego życzę.

  2. kreciu pisze:

    Upadł mit o ocieplających nikonach 😉

  3. Leszek pisze:

    Czy chodzi Ci o to, że temperatury są poniżej zera, ale nikony nie są od ocieplania klimatu. 🙂

  4. kreciu pisze:

    No jak to nie. Gdybym miał Nikona, wyszedł teraz na dwór, zrobił zdjęcie, a na wyświetlaczu zobaczył śnieg zamiast zielonej trawy, kwiatków i kwitnących wiśni… To poleciałby do serwisu jak nic. :]

  5. knocik pisze:

    Krecik chyba sie nudzisz ??? Bierz Canona i idziemy na imprezke ;_)

  6. kreciu pisze:

    gdzie imprezka?

  7. kreciu pisze:

    Gdzie imprezka? :]

  8. knocik pisze:

    Mnie do Czapli poniesie jutro rano oczywiście jak bedzie błekit 😉 I z 20 stopni mrozu 😉

  9. kreciu pisze:

    kurdesz, nie mam statywu 🙁

  10. kreciu pisze:

    a chętnie bym Ci potowarzyszył

  11. knocik pisze:

    😉
    Mam 2 statywy 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.