Jak to na plenerze bywa?

Plener w leszczynie miał charakter edukacyjny – zwłaszcza pod kątem historyczno-poznawczym.

Dzięki uprzejmości pana Jacka Grabowskiego zapoznaliśmy się z tajemniczą budowlą na stokach Rosochy. A fotograficznie? Dla chcącego zawsze coś się znajdzie do fotografowania. Przecież wiosna budzi się ze snu. Duże zwierzątka raczej uciekają przed ludźmi, ale małe, o czym świadczy poniższy obrazek, budzą wielkie zainteresowanie.

A na czym polega w szczegółach robienie zdjęć w skali makro? Dlaczego Prezes jest Prezesem? Przedstawiają poniższe filmy.

Prezes jest Prezesem, ponieważ posiada przebogatą wiedzę przyrodniczą.

A gdy spotykamy żyjątka w lesie, emocje sięgają zenitu.

Wystarczy, że konkurencja usłyszy co się dzieje i zlatuje się jak korniki do spróchniałego konaru.

Każdy plener kiedyś się kończy, więc jak wygląda krótkie podsumowanie?

 

Author: rp

6 thoughts on “Jak to na plenerze bywa?

  1. Czyli dla własnego bezpieczeństwa trzeba przejść na kompakty, może uniknie się zlustrowania;)

Skomentuj wpis